Reklama

ZAMACH NA OBIADY SZKOLNE

itvpiaseczno
20/11/2011 00:12
Czy burmistrzowi Piaseczna uda się zlikwidować stołówki szkolne? Zamach urzędników na nasze dzieci i pieniądze. Co jeszcze wymyśli nasza kochana nowa władza, aby żyło się lepiej?

Sprawa dotyczy chęci zlikwidowania w gminnych placówkach oświatowych kuchni i stołówek obsługiwanych przez gminnych pracowników i w to miejsce wprowadzić zewnętrzną firmę cateringową. Uważam, że to może być krzywdzące tak dla dzieci (m.in. ze względu na jakość posiłków), jak i dla nas - rodziców (ze względu na koszty).


Ostatnio rozmawiałem z bliskim współpracownikiem burmistrza. (...) Troszkę rozwiązał mu się język i to co usłyszałem, jest nieprawdopodobne i niewiarygodne.
Kolega powiedział, że w Urzędzie Miasta w Piasecznie trwają dość mocno zaawansowane prace nad zlikwidowaniem wszystkich szkolnych i przedszkolnych stołówek. Kolega powiedział, że burmistrzowi nie opłaca się utrzymywać wielu pracowników i jeszcze dbać o wyżywienie i chce to oddać w prywatne ręce.

Reklama

Co ciekawe, mają nawet już firmy, które chętnie przejmą całe wyposażenie kuchni i stołówek.

Sam mam dwoje dzieci w piaseczyńskich szkołach. Wykupuję dla nich obiady, bo z żoną nie jesteśmy w stanie być w ciągu dnia w domu i przygotowywać jedzenie - mamy to szczęście, że oboje pracujemy. Jak się okazuje, to plan w Urzędzie Miasta jest taki, aby nie tylko oddać wyżywienie dzieci na zewnątrz, ale również aby rodzice płacili pełny koszt wyżywienia. Teraz jest tak, że płacimy z żoną nieco ponad 4 złote za dzień na jedno dziecko i są to pieniądze, na które nas stać. Kolega powiedział też, że plan zakłada przerzucenie całej lub większości odpłatności na nas - rodziców, czyli do jakiś 12-15 złotych. Dodał także, że w Urzędzie są osoby przeciwne temu pomysłowi z różnych powodów, ale za jedne z główniejszych podają to, że gmina straci możliwość kontroli tego, co jedzą dzieci (jakość czy zawartość będą przecież mocno niepewne), czy też nie będzie miała w zasadzie jak wpływać na firmę zewnętrzną. Sam pracowałem przez kilka lat w firmie cateringowej i wiem, że to będzie bardzo złe posunięcie. Złe, bo firma (nie tylko cateringowa, ale każda) jest nastawiona na zysk. Wiem jak się to odbywało w mojej, ale i w konkurencyjnych - produkty żywnościowe zastępowano najtańszymi, a przez to jakościowo najgorszymi, porcje tak przygotowywano, aby produktów było jak najmniej, ale zachowywało "wartość wagową" (nawadnialiśmy mięso, ziemniaki, makaron utrzymywaliśmy długo w wodzie, aby ją pił i przez to był cięższy. Poza tym pieniądze, o których mówił mój znajomy spowoduje, że moje - i pewnie nie tylko moje - dzieci przestaną jeść w szkole, bo nie będzie nas na to stać - 3 razy więcej to będzie nie do udźwignięcia.

Reklama

Cóż, wydaje mi się, że to wszystko jest robione w dużej tajemnicy przed mieszkańcami i rodzicami uczniów i przedszkolaków. Myślę, że to jest w tajemnicy, bo porządek obrad sesji Rady Miejskiej, która odbędzie się w najbliższą środę (23.11.2011r.), nie przewiduje tego punktu, a temat ten będzie miał być niejako "wrzucony" w trakcie jej trwania.

Mam nadzieję, że radni (bo to od nich wszystko zależy) nie dadzą zrobić skoku na szkolne i przedszkolne stołówki i kuchnie. Bo to może doprowadzić do tego, o czym mówiło się na początku tego roku - że gmina Piaseczno planuje sprywatyzować wszystkie gminne przedszkola, bo jej się tego nie opłaca utrzymywać.

Reklama

PS. Roześlę to zaraz po naszych lokalnych i okolicznych redakcjach, może oni coś w tym temacie pomogą.

 



Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.

Piotr Liliański

[email protected]


Czytaj nas częściej w Google

Chcesz częściej widzieć nasze artykuły w wynikach Google? Dodaj nasz portal do swoich preferencji wyszukiwania!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo iTVPiaseczno.pl




Reklama