Zarzut gwałtu i wymuszenia innej czynności seksualnej usłyszał 41-letni policjant. Jego ofiarą miała paść 22-letnia policjantka, a do zdarzenia doszło podczas libacji alkoholowej w koszarach oddział prewencji policji w Piasecznie. Funkcjonariusz został zawieszony, tymczasowo aresztowany i objęty postępowaniem dyscyplinarnym.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie potwierdziła Polsat News, że policjant usłyszał zarzut gwałtu i poddania innej czynności seksualnej.
Do zdarzenia miało dość w części mieszkalnej oddziału prewencji w Piasecznie - ustalił reporter "Wydarzeń" Polsatu Robert Gusta.
Informację o skandalu na w jednej z jednostek policji jako pierwsza podała Telewizja Republika. Według ich ustaleń policjant miał urządzić libację alkoholową, w której brało udział kilku innych funkcjonariuszy. Następnie miało dojść do gwałtu na młodej policjantce.
Według ustaleń "Faktu" podejrzany to dowódca jednej z kompanii prewencji policji KSP, 41-latek z 20-letnim stażem w policji. Jak sprecyzowała w późniejszym komunikacie policja, chodzi o IX OPP w Warszawie.
Z kolei ofiara to policjantka stażystka, która przyjechała do Ośrodka Szkolenia Policji w Warszawie z siedzibą w Piasecznie na trzymiesięczny staż.
Komunikat w sprawie wydała w środę w południe Komenda Stołeczna Policji.
"Funkcjonariusz, wobec którego sformułowane zostały zarzuty, decyzją Komendanta Stołecznego Policji został już zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych, a w jego sprawie toczy się postępowanie dyscyplinarne. Został on również zatrzymany i na wniosek prokuratora tymczasowo aresztowany" - przekazano.
W komunikacie dodano, że "jedną z pierwszych decyzji komendanta było także polecenie zapewnienia wszelkiego możliwego wsparcia, w tym opieki psychologicznej Policjantce, która ma status osoby pokrzywdzonej".
"Jednocześnie Komendant Stołeczny Policji zlecił wdrożenie czynności wyjaśniających pod kątem prawidłowości nadzoru służbowego sprawowanego w Oddziale Prewencji Policji w Warszawie. Wyniki tych czynności mogą mieć wpływ na ewentualne dalsze konsekwencje służbowe wobec osób za niego odpowiedzialnych" - czytamy w komunikacie stołecznych policjantów.
źródło: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-01-07/policjant-mial-wykorzystac-inna-policjantke-zarzuty-i-areszt/

Czynności podjęte przez Biuro Kontroli KGP w sprawie ustalenia okoliczności i przebiegu zdarzenia, do którego doszło 3 stycznia 2026 r. na terenie Oddziału Prewencji Policji w Warszawie wskazują, że działania zostały podjęte natychmiast po zgłoszeniu.
Pokrzywdzona o popełnieniu na jej szkodę przestępstwa z art. 197 kk powiadomiła dyżurnego OPP, co zainicjowało wdrożenie obowiązujących w Policji procedur.
O zdarzeniu niezwłocznie powiadomione zostało Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, a także prokurator Prokuratury Rejonowej w Piasecznie, pod którego nadzorem funkcjonariusze BSWP realizowali czynności w trybie art. 308 kpk.
Po złożeniu przez pokrzywdzoną zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa, wskazany policjant został zatrzymany przez funkcjonariuszy BSWP i osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych do dyspozycji prokuratury. Zgodnie z art. 309 kpk dalsze czynności w sprawie zastrzeżone są do właściwości prokuratury prowadzącej śledztwo.
Jednocześnie materiały zgromadzone przez piony kontrolne Policji (Wydział Kontroli KSP, Biuro Kontroli KGP) skutkowały wszczęciem w dniu 5 stycznia 2026 r. postępowania dyscyplinarnego wobec dowódcy kompanii prewencji IX OPP w Warszawie. Nadto rozkazem personalnym z dnia 5 stycznia 2026 r. został zawieszony w czynnościach służbowych.
Tego samego dnia Komendant Stołeczny Policji wszczął postępowanie administracyjne w sprawie zwolnienia funkcjonariusza ze służby w Policji na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji.
Od chwili zgłoszenia priorytetem w tej sprawie było dobro policjantki, która cały czas przebywa pod opieką psychologa.
źródło: https://x.com/PolskaPolicja/status/2008935335892332784

Pojawiające się w przestrzeni medialnej informacje łączące zatrzymanego policjanta z Komendą Powiatową Policji w Piasecznie są nieprawdziwe.
Zatrzymany funkcjonariusz nie pełni i nigdy nie pełnił służby w naszej jednostce, a sprawa nie ma z nią żadnego związku.
Nie ma zgody na hejt, pomówienia i dezinformację dotyczącą naszej jednostki. Sprzeciwiamy się także bezprawnemu wykorzystywaniu wizerunku piaseczyńskich policjantów, którzy nie mają związku z tą sprawą. Takie działania niszczą ich dobre imię i podważają zaufanie publiczne, będące fundamentem służby, jak również mogą prowadzić do szkód psychicznych i zawodowych oraz rodzić odpowiedzialność prawną za zniesławienie i naruszenie dóbr osobistych.
Jednocześnie podkreślamy, że dla osób popełniających przestępstwa nie ma miejsca w naszej formacji. Policjant, który łamie prawo, musi liczyć się z konsekwencjami. W naszej formacji nie ma i nie będzie przyzwolenia na przestępcze działania.
Apelujemy: zanim udostępnisz – sprawdź, zanim ocenisz – poznaj fakty.
Każdy przypadek hejtu i dezinformacji wobec naszej jednostki spotka się ze stanowczą reakcją.
źródło: https://www.facebook.com/photo/?fbid=1192294443075098&set=a.112160161088537
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie