Wprawdzie z Piaseczna na Mazury jest dość kawałek, ale nie jest to znowu tak daleko, żeby nie można się było tam wybrać. Niewiele osób wie, że na Mazurach znajduje się najlepiej zachowany kompleks bunkrów poniemieckich.
Mamerki - czyli leśna osada w okolicach Węgorzewa - W latach 1940-1944 zbudowano dla potrzeb 40 najwyższych generałów i feldmarszałków, 1500 oficerów i żołnierzy Wehrmachtu około 250 obiektów, w tym 30 schronów żelbetonowych, które niezniszczone zachowały się do naszych czasów.
Jeden z bunkrów jest szczególnie wielki, wręcz gigantyczny. Jego ściany mają grubość 7 metrów. Korytarze i wnętrza schronów są niezniszczone i dostępne dla turystów. Zachowały się zejścia do kanałów oraz podziemne tunele łączące z innymi bunkrami. Niemcy nie zdążyli wysadzić tych schronów. Powojnie bunkry te zostały opuszczone praktycznie bez walki.
Niestety nie uniknęły farb w spray podwórkowych pseudo artystów, ale i tak warto je zobaczyć. Moim zdaniem to bardzo ciekawe miejsce.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze